piątek, 21 marca 2014

Prolog

Od dawna w mojej miejscowości zaszły pewne zmiany , nazwałabym to czymś w rodzaju rewolucji. Zginęły setki osób, lecz teraz płacimy to karą nie jest ona ciężka ani nieznośna po prostu wszystko inaczej wygląda i pomimo ,że jest XXI w to powróciły stany szlacheckie, jeżeli tak to można nazwać, arystokracja zajęła wioski i zaczęła  budować dwory* i swoje posiadłości. Nazywam się Lidia i mieszkam jednej z tych dworów , uczę się walki ,ale tutaj chodzą wszystkie dziwadła świata . Nie jestem ze stanu szlacheckiego ,ale szacunek mam u każdego moja matka była coś w rodzaju buntowniczką przeciwko prawu ,ale też po części robiła wszystko by było lepiej zginęła dla mnie i moich kolegów i koleżanek zamierzam być taka jak ona lecz cóż szkoła mi na to nie pozwala ugh właśnie szkoła nienawidzę  jej pracuje dorywczo jako sługa arystokratycznej rodziny a na co dzień  uczęszczam do Akademii Adama Mickiewicza w nieznanej mi lokalizacji. Prawa i jeszcze raz prawa wymagają by nic nam nie było podawane byśmy się nie komunikowali z innymi . Nazywam się Lidia i chciałam przedstawić wam swoją historię ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz